SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Chiński balon szpiegowski lepszy niż satelita? Gen. Polko: proste rozwiązania są najlepsze

W ostatnich dniach Amerykanie zestrzelili cztery obiekty latające, w tym chiński balon zwiadowczy. Może wydawać się anachronizmem prowadzenie działań zwiadowczych za pomocą balonu w dobie eksploracji kosmosu, satelit i dronów. Jednak zdaniem ekspertów, balon zwiadowczy ma ogromne zalety.

Zbieranie szczątków balonu, fot. U.S. Northern Command Zbieranie szczątków balonu, fot. U.S. Northern Command

Chiński balon zwiadowczy został zestrzelony 4 lutego nad Oceanem Atlantyckim, u wybrzeży Karoliny Południowej przez myśliwiec F-22 z bazy sił powietrznych Langley w Wirginii oraz wspierające go Raptory. Moment zestrzelenia balonu został nagrany i udostępniony w mediach społecznościowych.

Wojsko amerykańskie podało, że balon przyleciał 28 stycznia nad Wyspy Aleuckie  i przemieszczał się nad Alaską, a potem wleciał w kanadyjską przestrzeń powietrzną i powrócił do USA nad północne Idaho 31 stycznia.

Administracja Bidena uważa, że zestrzelony chiński balon został zaprojektowany do zbierania sygnałów wywiadowczych w ramach szeroko zakrojonego programu obserwacyjnego, którego celem jest ponad 40 krajów – podała agencja Associated Press. Jak donosi CNN, Chiny przeprowadziły w ostatnich latach 24 misje obserwacyjne na co najmniej pięciu kontynentach.

Chiny ostro skrytykowały USA za zestrzelenie balonu, twierdząc, że to cywilny obiekt przeznaczony do badań meteorologicznych.

Gen. Polko: balony są elementem systemu wywiadowczego

Nie wiadomo jeszcze, jakie informacje zebrał chiński bezzałogowy sterowiec, ale amerykańscy eksperci podkreślają, że balony krążące na dużych wysokościach mogą mieć przewagę nad satelitami i dronami. Są m.in. wyposażone w sprzęt, który może wykonywać precyzyjne zdjęcia, wyraźniejsze niż robią to satelity.

Dlaczego w dobie satelit i dronów Chińczycy używają balonów do szpiegowania?

- Z prostej zasady „keep it straight and system for stupid”, którą wprowadził Kelly Johnson, inżynier  i projektant szpiegowskiego samolotu U-2. To nie jest tak, że zaawansowane technologie są najlepsze, bo proste sposoby są skuteczne i tanie.
Można wiele takich balonów wypuścić i liczyć na to, że zbiorą jakieś dane, bo nie są drogie, natomiast zniszczenie ich jest już bardzo kosztowne – mówi portalowi Wirtualne Media gen. Roman Polko, były dowódca GROM.

- Lata temu Stany Zjednoczone zachłysnęły się wywiadem satelitarnym, ale wiadomo, że to tylko w filmach o Jamesie Bondzie satelita może wykryć wszystko. Okazało się, że zaniedbano wówczas rozpoznanie osobowe, a ono jest bardzo potrzebne. Ze stratosfery nie da się prowadzić całego spektrum wywiadowczego, takiego jak namierzanie i podsłuchiwanie rozmów telefonicznych, dlatego balon jest elementem całego systemu wywiadowczego, który zbiera informacje i weryfikuje je. Poza tym balon, w przeciwieństwie do satelity, może tkwić w jednym miejscu bardzo długo i monitorować konkretne obiekty zainteresowania – dodaje były wojskowy.

Specjalny zespół zbada niezidentyfikowane obiekty

Siły amerykańskie zlikwidowały też trzy inne niezidentyfikowane obiekty nad Alaską, Kanadą i jeziorem Huron (na granicy między USA a Kanadą) w dniach 10-12 lutego. W poniedziałek 14 lutego Biały Dom poinformował, że powołał zespół do zbadania tych obiektów.

Powołany zespół będzie konsultował się z firmami sektora prywatnego, produkującymi balony meteorologiczne lub inne jednostki, podobne do obiektów zestrzelonych między piątkiem a niedzielą. Według Kirby'ego zadaniem grupy będzie też wyjaśnienie, kto operuje na tak dużej wysokości, w jakim celu i czy jest to całkowicie legalne.

"Stany Zjednoczone wciąż nie wiedzą, do kogo należą trzy obiekty zestrzelone przez amerykańskie wojsko ok. tydzień po tym, jak strąciło chiński balon szpiegowski u wybrzeży Karoliny Południowej" – zauważył portal "The Hill". W opinii Pentagonu trzy ostatnie zestrzelone obiekty były bezzałogowe. Nie wiadomo dotąd w jaki sposób są zasilane. Przedstawiciele sił zbrojnych nie nazywają ich balonami.

Dołącz do dyskusji: Chiński balon szpiegowski lepszy niż satelita? Gen. Polko: proste rozwiązania są najlepsze

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
kotwkowbojkach
tak tak ,na rzadowej emeryturze mozepieprzyc jak potluczony bo jaka to odpowiedzialnosc.niech idzie na ryby, i nie zawraca nikomu wiecej glowy swoimi opiniami..
0 0
odpowiedź
User
Kl
Co za bzdury, przeleciał nad Alaska (stan USA) nad Kanada a nad Atlantykiem w świetle kamer go zestrzelili. Wcześniej im nie przeszkadzal czy jak.
0 0
odpowiedź
User
Zenek
Od razu wiedzieli że to chiński balon a te trzy pozostałe po tygodniu nie wiedzą czyje. Więc można tak utajnic pochodzenia balonu że tak mundre amerykanie nie mogą ustalić właściciela. Więc chiński to balon matorologiczny bo nic nie ukrywali i USA od razu ustalili skąd pochodzi.
0 0
odpowiedź