SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Michał Kobosko: „Wprost” nie był i nie jest medium walczącym z reżimem Tuska

- Takiego wydarzenia jak najazd na redakcję nie było przez ostatnie 25 lat wolnej Polski. Po akcji ABW dorobiono sprawie polityczną łatkę, a z „Wprost” zrobiono medium walczące z reżimem Tuska - komentuje Michał Kobosko, szef Project Syndicate Polska i biura Atlantic Council, a w przeszłości naczelny m.in. „Wprost”.

Nie znam żadnych okoliczności, które uzasadniałyby akcję prokuratury, ABW i policji w siedzibie tygodnika „Wprost”. Nie dziwię się oburzeniu mediów z lewa i prawa - tym bardziej, że takiego wydarzenia nie było przez ostatnie 25 lat wolnej Polski. Sam byłem wstrząśnięty obserwując transmisję on-line z miejsca agresywnego, bezprawnego i w istocie bezradnego działania służb państwa. To pierwsze wrażenie potwierdziła miażdżąca dla prokuratury opinia wydana przez resort sprawiedliwości.

Czym innym są natomiast inne zdarzenia, które miały miejsce przed najazdem na „Wprost”, w jego trakcie i już po nim. W trakcie uderzające było pojawienie się upadłych polityków z lewa (Ikonowicz) i prawa (Wipler), którzy najzwyczajniej przyszli się ogrzać w świetle kamer. Fatalnie wyglądało też wzmożenie dziennikarzy mediów prawicowych, którzy swoimi zachowaniem w redakcji „Wprost” i na konferencjach premiera natychmiast dorobili sprawie łatkę polityczną - zrobili z „Wprost” medium walczące z reżimem Tuska - a "Wprost" takim medium nie był i nie jest. Mówiąc wprost, zachowanie co bardziej krewkich dziennikarzy na konferencjach prasowych było prostackie i dziecinnie amatorskie. Takich mediów władza nie musi się bać.

Dziennikarze mają święte prawo i obowiązek, by zgłębiać wszystkie aspekty wielkiej afery podsłuchowej, analizować sylwetki bohaterów - ich motywacje i interesy, jakie za nimi stoją. Powinni przy tym zachowywać zawodową powściągliwość i zwykły zdrowy rozsądek. Mam wrażenie, że dziennikarze wciąż mało wiedzą, a wypowiadają się nader autorytatywnie, zbyt szybko ferują wyroki. Natomiast tzw. zwykli ludzie, spoza branży medialnej, czują się mocno pogubieni. Sprawa jest tak trudna i wielowątkowa, że mało kto ma na jej temat jasny pogląd - stąd dość powszechne wrażenie, że wszyscy tu kręcą. Chciałbym, żeby dziennikarstwo wyszło z tej afery silniejsze i lepsze - podobnie jak świat polityki, który na taśmach pokazał się z jak najgorszej strony.


Michał Kobosko - obecnie szef Project Syndicate Polska i warszawskiego biura Atlantic Council, w przeszłości redaktor naczelny „Wprost” i „Newsweeka”.

Dołącz do dyskusji: Michał Kobosko: „Wprost” nie był i nie jest medium walczącym z reżimem Tuska

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
kamil
Wprost jest pełen świętych krów.
0 0
odpowiedź
User
spokojny
Dlaczego panie Redaktorze zabiera pan głos w sprawie która przekracza panskie kompetencje o lata swietlne ?
Każdy student prawa wie ze wykorzystywanie pUBLICZNIE nagran prywatnych rozmów to przestępstwo i ze nie wolno ICH wykorzystywać zasłaniając się tajemnica dziennikarską.
Każdy JUŻ DZIŚ wie że zdaniem Giertycha, Stepnia I SAFIANA REDAKCJA WPROST TO przestepcy
0 0
odpowiedź
User
Janwary
Chciałem zwrócić uwagę na PROBLEM CENZURY KOMENTARZY WE WPROST, które ostatnio mieni się ostoją wolności w naszym kraju. Otóż, jeśli przychodzi co do czego, to niewygodne komentarze są zbywane.

http://i.imgur.com/i27CboQ.png?1 - usunięty post
http://www.wprost.pl/ar/453352/Jak-Sienkiewicz-odmowil-spotkania/ - cenzurowany artykuł
0 0
odpowiedź