SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

W mediach społecznościowych Johnny Depp ma lepsze notowania niż Amber Heard

Użytkownicy mediów społecznościowych znacznie cieplej wypowiadają się tam o Johnnym Deppie niż Amber Heard. Proces znanej pary aktorów toczy się od 11 kwietnia. Johnny Depp pozwał byłą żonę o zniesławienie i chce od niej 50 mln dolarów zadośćuczynienia.

Od ponad miesiąca trwa najbardziej medialny proces sądowy ostatnich lat, nazwany już "procesem dekady", między byłymi małżonkami - aktorką znaną z "Aquamana" Amber Heard i gwiazdorem "Piratów z Karaibów", Johnnym Deppem. Para po burzliwym małżeństwie rozwiodła się sześć lat temu. Od kilku tygodni ich proces transmitowany jest na żywo w amerykańskiej telewizji i w mediach społecznościowych.

Johnny Deep od kwietnia walczy przed sądem z byłą żoną o astronomiczne odszkodowanie (50 mln dolarów) za rzekome zniesławienie. Aktor twierdzi, że Amber Heard pomówiła go w artykule "The Washington Post", opublikowanym 18 grudnia 2018 r. pod tytułem "Amber Heard: I spoke up against sexual violence - and faced our culture’s wrath. That has to change" ("Amber Heard: Wypowiedziałam się przeciwko przemocy seksualnej - i doświadczyłam gniewu naszej kultury. To musi się zmienić"). Aktorka opowiedziała w nim o doświadczeniu przemocy psychicznej i fizycznej ze strony hollywoodzkiego gwiazdora. Deep w pozwie uzasadniał, że w następstwie publikacji w "The Washington Post" stracił wiele ról filmowych, a co za tym idzie, wielomilionowe gaże.

"Społeczności antyfeministyczne są lepiej zorganizowane"

Przeglądając media społecznościowe od razu widać, że ich użytkownicy zdecydowanie bardziej opowiadają się za Johnnym Deppem. Na TikToku do poniedziałkowego poranka (23 maja) hashtag #IStandWithAmberHeard zebrał ok. 8,2 mln wyświetleń, podczas gdy hashtag #JusticeForJohnnyDepp miał aż 15 mld wyświetleń. Dlaczego istnieje taka rozbieżność?

- Jest wiele powodów - mówi socjolog Nicole Bedera, która specjalizuje się w sprawach związanych z przemocą seksualną. - Jednym z nich jest to, że w sprawie o zniesławienie Johnny Depp zajmuje pierwsze miejsce. W ten sposób jego strona historii została w pełni opowiedziana. Innym powodem może być też to, że w przestrzeni internetu często widzimy, że grupy walczące o prawa mężczyzn i oraz społeczności antyfeministyczne są lepiej zorganizowane. Wiemy, że na przykład fora aktywistów walczących na rzecz praw mężczyzn bardzo uważnie śledzą sprawę Amber Heard.

Czy to możliwe, aby opinia publiczna była bardziej przychylna Deppowi tylko dlatego, że jest on wielką gwiazdą filmową tak bardzo lubianą od wielu lat? Bedera uważa, że tak. - Wszyscy są zdania, że przemoc seksualna jest zła i mówią, że będą wspierać ofiary, dopóki sprawcą nie okaże się ktoś, kogo znają i lubią. Nie chcesz czuć się złą osobą, jeśli nadal lubisz "Piratów z Karaibów" - mówi amerykańska socjolog.

Podczas procesu Depp oskarżył Heard o napaść na niego i twierdził, że również jest ofiarą przemocy domowej. To było coś w rodzaju katalizatora dla grup walczących o prawa mężczyzn, które skupiły się wokół Deppa.

- W naszym społeczeństwie oczekujemy, że ofiary pasują do określonej formy. Nazywamy to idealnym tropem ofiary. Często mylimy samoobronę ofiar z formą agresji. Sprawcy będą twierdzić, że są prawdziwymi ofiarami. Robią coś, co psychologowie nazywają "DARVO". "DARVO" to akronim oznaczający odmowę, atak i odwrócenie ofiary i sprawcy. Widzimy to wyraźnie wtedy, gdy Johnny Depp zaprzecza, że był agresywny i dodaje, że ​​​​historia Amber Heard nie jest godna zaufania i doprowadziła go do przemocy. (W serii tekstów z 2016 r. Depp i jego kolega aktor Paul Bettany rozmawiali o pomyśle zabicia Heard, co, jak później podkreślał, było "abstrakcyjnym humorem") - uważa Bedera.

Depp ma mniej propozycji filmowych

Bedera mówi również, że jest zaniepokojona wpływem, jaki ten proces może mieć na ofiary przemocy ze strony swoich partnerów i ich chęć do ujawnienia się. - To moja największa obawa w tej sprawie i coś, co ginie w hałasie wokół tego procesu - dodaje socjolog. - W tej chwili zespół Deppa twierdzi, że jeśli kobieta zgłosi się publicznie i zidentyfikuje się jako ofiara, może to być uznane za zniesławienie.

Na razie wiadomo, że reputacja Deppa w Hollywood już ucierpiała. W zeszły czwartek były agent aktora zeznał, że studia są mniej chętne do współpracy z nim z powodu jego "nieprofesjonalnego zachowania" i plotek o nadużywaniu różnych substancji.

Proces, który rozpoczął się 11 kwietnia, ma potrwać do końca maja.

Amber Heard i Johnny Depp poznali się w 2009 r. Pobrali się w 2015 r., a już rok później zawarli ugodę rozwodową, wydając wspólne oświadczenie, w którym napisali, że ich związek "był intensywnie namiętny i czasami zmienny, ale zawsze związany miłością".

Dołącz do dyskusji: W mediach społecznościowych Johnny Depp ma lepsze notowania niż Amber Heard

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl