SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Tomasz Zimoch prawomocnie wygrał proces z Polskim Radiem, nie zapłaci odszkodowania za odejście z pracy

Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał orzeczenie pierwszej instancji w procesie wytoczonym Tomaszowi Zimochowi przez Polskie Radio. Zdecydowano, że dziennikarz nie musi płacić firmie 30 tys. zł odszkodowania za to, że w czerwcu 2016 roku rozwiązał z jej winy swoją umowę o pracę. - Satysfakcja. I to duża... - komentuje Zimoch.

Tomasz Zimoch na początku czerwca 2016 roku rozwiązał z winy pracodawcy umowę o prace w Polskim Radiu. Nastąpiło to po tym, jak w połowie maja zaraz po publikacji wywiadu z nim w „Dzienniku Gazecie Prawnej” dziennikarz został bezterminowo zawieszony w obowiązkach służbowych. Wykluczono go też z ekipy wyznaczonej do relacjonowania Euro 2016 i igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

W wywiadzie w „DGP” Zimoch skrytykował działania obozu rządzącego dotyczące Trybunału Konstytucyjnego oraz stwierdził, że obecna sytuacja w Polskim Radiu jest podobna do tej z okresu do komuny i stanu wojennego. Dzień po publikacji rozmowy Polskie Radio stwierdziło w oświadczeniu, że słowa Zimocha w wywiadzie dotyczące firmy są bardzo krzywdzące, mocno jednostronne i nieobiektywne, niegodne dziennikarza i naruszające etykę zawodową.

Polskie Radio chciało odszkodowania od Zimocha

Polskie Radio pozwało Tomasza Zimocha do sądu, domagało się 30 tys. zł odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. W odpowiedzi Zimoch skierował pozew wzajemny, w którym domagał się m.in. oddalenia powództwa nadawcy oraz odszkodowania w związku z rozwiązaniem umowy o pracę z winy pracodawcy.

Dziennikarz uzasadniał, że władze firmy naruszyły obowiązek zapewnienia mu realnej możliwości wykonywania pracy oraz szykanowały go w publicznych wypowiedziach, a zastosowane wobec niego środki stanowiły nieuzasadnione i nieproporcjonalne represje

W lipcu ub.r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza w całości oddalił powództwo Polskiego Radia, orzekając, że zawieszenie Tomasza Zimocha nie miało podstaw prawnych i dlatego rozwiązanie przez niego umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy było uzasadnione.

Firma skierowała odwołanie, które w czwartek zostało oddalone przez Sąd Okręgowy w Warszawie, o czym jako pierwszy poinformował portal Rp.pl. Sąd Okręgowy wydał prawomocny wyrok podtrzymujący orzeczenie z pierwszej instancji.

- Satysfakcja. I to duża... - skomentował to Tomasz Zimoch na Twitterze.

Zimoch w Polskim Radiu pracował przez 38 lat. Po rozstaniu się z firmą przez rok prowadził co tydzień autorską audycję sportową w Radiu ZET. Ponadto zaczął współpracę z tygodnikiem „Angora”. Wystąpił też w kilku kampaniach reklamowych.

Polskie Radio przegrało z Sosnowskim, zawarło ugody z Majchrowskim, Sołtysem i Doroszem

W 2016 roku Polskie Radio w szeroko komentowanych okolicznościach rozstało się też z kilkoma innymi dziennikarzami, którzy skierowali te sprawy do sądy pracy.

Jerzy Sosnowski z Trójki został zwolniony w marcu 2016 roku, jako powód podano „krytykę pracodawcy i podważanie kompetencji przełożonych, a w konsekwencji utratę zaufania”. W maju ub.r. sąd drugiej instancji potrzymał orzeczenie uznające, że zwolnienie było bezprawne. Uwzględniono w całości powództwo Sosnowskiego, przyznając mu odszkodowanie w wysokości trzymiesięcznej pensji z odsetkami.

Z kolei pod koniec 2016 roku ówczesny zarząd Polskiego Radia zwolnił dyscyplinarnie trzech dziennikarzy pełniących kolejno funkcję przewodniczącego Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu III i II Polskiego Radia: Pawła Sołtysa i Wojciecha Dorosza z Trójki oraz Marcin Majchrowskiego z Trójki. W 2017 roku. wszyscy zawarli umowy z firmą, zostali przywróceni do pracy i otrzymali wynagrodzenie za okres po zwolnieniu.

Paweł Sołtys w styczniu ub.r. sam zdecydował o odejściu z Trójki. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl uzasadniał, że „skala umotywowanych politycznie wpływów, nacisków na decyzje dotyczące programów i obsadę redaktorską jest tak duża, że media publiczne przekształcają się w partyjne, propagandowe”.

Z kolei Kamil Dąbrowa został odwołany z funkcji dyrektora radiowej Jedynki na początku stycznia 2016 roku, tuż po mianowaniu nowego zarządu Polskiego Radia, a dwa tygodnie potem dostał dyscyplinarne zwolnienie. W czerwcu 2016 roku Sąd Rejonowy dla Miasta Stołecznego Warszawa orzekł, że dyscyplinarne zwolnienie Dąbrowy było niezgodne z prawem, przyznano mu odszkodowanie w wysokości trzymiesięcznej pensji.

Od stycznia 2016 do lutego 2017 roku prezesem Polskiego Radia była Barbara Stanisławczyk, a członkiem zarządu firmy - Jerzy Kłosiński.

Dołącz do dyskusji: Tomasz Zimoch prawomocnie wygrał proces z Polskim Radiem, nie zapłaci odszkodowania za odejście z pracy

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Normalny Facet
Bardzo proszę o sprawdzanie tekst przed publikacją pod kątem literówek.
0 0
odpowiedź
User
Fazi
Zimoch to człowiek upadły, chciał cwaniakować w polskim radiu i wyleciał na kopach z radia i tak powinno być.
0 0
odpowiedź
User
norma
Krzykacz
0 0
odpowiedź